22.02. Bułgarski pościkk

Złapał nas skurcz. Zespół Filmowy Skurcz i jego pierwsza pełnometrażowa produkcja "Bułgarski pościkk". Co to jest? Niezależne kino akcji pełne brawurowych pościgów i doskonałych dialogów ilustrowane fantastyczną muzyką. Intryga jest wciągająca: dwaj agenci bułgarskiego wywiadu przyjeżdżają do Warszawy odzyskać kompromitujący mikrofilm. Jedyne co kuleje to jakość - no ale po prawie piętnastu latach nie ma się czemu dziwić. Akcja sporej części filmu z 2001 roku dzieje się na Ursynowie, pozwoliliśmy więc sobie wyciąć kilka charakterystycznych kadrów i opisać w Galerii 2000. Dlaczego tam, skoro film jest o rok późniejszy? Bo jednak premierę poprzedziły trwające dwa lata zdjęcia, więc tak z grubsza wypada. Sam ZF Skurcz to też ursynowska ekipa - szczegóły znajdziecie w Google. Film oczywiście serdecznie polecamy. Na koniec podziękowania dla Adama Burakowskiego za zwrócenie naszej uwagi na to dzieło i podesłanie odpowiedniego linku. Gdyby coś podobnego jeszcze komuś wpadło w ręce - to dajcie znać!

Galeria 2000: Wielki pościg na Ursynowie
A tu link do filmu na YouTube

10.02. Zakochany autobus

Walentynki za pasem, dziś więc prezent dla zakochanych. W komunikacji zbiorowej. Właściwie: od zakochanych, bo zestaw unikatowych zdjęć z końca wieku dostaliśmy od Dariusza Kalinowskiego z Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej właśnie. Ale do rzeczy. Najpierw krótkie pytanie: wiecie, co to jest obok? Co to za wóz godny PKS-u z epoki Gierka obsługuje naszą poczciwą linię 136? Otóż jest to duński unikat, autobus DAB. Sprowadzono ich kilka w pierwszej połowie lat '90-tych, ale jednak okazały się jeżdżącym muzeum techniki. Jeden załapał się właśnie na nasze zdjęcie. Zwróćcie uwagę na wyklejoną na osłonie przeciwsłonecznej reklamę YOKOHAMA i na jeszcze jedną reklamę - po drugiej stronie ulicy Gandhi Kodak zachwala swój nowy film Gold 200. Cudo. W Galerii 1997 jeszcze kilka podobnych prezentów dla zakochanych w autobusach a w Galerii 2000 małe wspomnienie po trolejbusach - czyli jedno z ostatnich zdjęć wiszącej jeszcze nad Puławską trakcji. Napięcie więc rośnie - wsiadamy i w drogę.

Galeria 1997: Dziwny DAB i klasyka gatunku
Galeria 2000: Pamiątka po trolejbusach

3.02. Zróbmy sobie muzeum

Od ośmiu już lat dzięki zaangażowaniu kilkuset Ursynowian na tej stronie dokumentujemy historię naszej dzielnicy w formie elektronicznej. Dla starszych jest to wyprawa w krainę dzieciństwa, dla młodszych - jedyna szansa, aby zobaczyć jak znajome podwórka i ulice wyglądały kiedyś. A gdyby tak przenieść skrawki tamtej rzeczywistości w realną przestrzeń tu i teraz? W ramach Budżetu Partycypacyjnego na 2016 rok jest to w zasięgu ręki - niewielkim jak na skalę miasta kosztem 150 tysięcy złotych. Proponujemy budowę u stóp Kopy Cwila Muzeum Plenerowego gromadzącego wypierane przez nowoczesne zamienniki klasyczne meble miejskie: ławki, przystanek, plac zabaw, latarnie. Wszystko zaaranżowane w formie otwartej instalacji edukacyjnej. Będzie to skromne, ale pomysłowe i jedyne w swoim rodzaju muzeum. Miejsce przechowujące materialne dziedzictwo ursynowskiej codzienności, znakomita otwarta sala do nauki historii najnowszej a przy okazji także - bez fałszywej skromności - atrakcja turystyczna. Czegoś takiego nie ma nikt.
W poprzedniej edycji budżetu proponowaliśmy budowę imponującego Skansenu Alternatywnego - w tym roku prezentujemy projekt podobny, acz znacznie tańszy i dopracowany w szczegółach.

Muzeum plenerowe: szczegóły projektu

27.01. Sfera budżetowa

Jak uczynić cuda w najbliższej okolicy? Można się o nie modlić. To czasem pomaga. Można młotkować urząd. To też bywa skuteczne, ale wymaga cierpliwości, czego dowodem jest ten znak. W połowie zeszłego roku ulicę Wańkowicza (na zdjęciu) objęto zakazem parkowania. Całą? Nie. Bez widocznych tu 15 metrów na samym początku. Dlaczego? Nie wiadomo, w każdym razie kierowcy skwapliwie z tego korzystali i cała śmiała koncepcja udrożnienia przejazdu była o kant krawężnika potłuc. Na wątpliwą logikę rozwiązania zwróciłem uwagę urzędników miejskich w sierpniu, zgłaszając sprawę na 19115. Mówiąc brzydko - zostałem olany, ale okazało się, że stronę niniejszą czyta Urząd Dzielnicy, który sam nacisnął inżyniera ruchu M. St. Warszawy i wystąpił o powieszenie brakującego znaku. Zajęło to... sześć miesięcy. I już jest! Zbiegiem okoliczności dzień wcześniej akurat spytałem o losy tego wniosku nowego burmistrza dzielnicy. Taki przypadek albo cud. I tu dochodzimy do trzeciej możliwości uczynienia cudów: wziąć sprawy we własne ręce, napisać wniosek do Budżetu Partycypacyjnego i przekonać innych. Co niniejszym zaczynam. Pod linkiem poniżej mój pierwszy projekt do Budżetu AD 2016, czyli tani i skuteczny sposób na rozwiązanie problemu kierowców zastawiających przejścia dla pieszych w Alei Kasztanowej.
To pisałem ja, Maciej Mazur. W dyskusji pod tekstem też się podpisujcie.

Bezpieczne przejścia w Alei Kasztanowej

20.01. To były zimy!

Patrząc dziś za okno aż chce się powspominać tamte zimy, gdy padający śnieg liczono na metry głębokości, komunikacja nawalała, rury pękały ale za to osiedlowe górki tętniły życiem. No, na wspomnieniach może lepiej skończmy, bo jednak pękające rury z CO to nie było TO. Mamy kilka nowych zdjęć w Galerii Budowy Ursynowa z zimy roku 1978, ale nie jest to raczej Zima Stulecia, tylko ta rok wcześniejsza. Na zdjęciach jest sporo zagadek do rozpoznania - począwszy od tej obok. Mieszkańcy okolicy pewnie w lot nam powiedzą gdzie to jest, bo my ni w ząb nie możemy dopasować miejsca gdzie swoich sił próbuje ten młody człowiek. Wszystkie pytania czekają w galerii na zdjęciach współprojektanta Ursynowa, Włodzimierza Witaszewskiego. Życzymy ciepłych wspomnień z zimnych dni!

Galeria Budowy Ursynowa: Zima AD 1978

13.01. Przyszłość w różowych barwach

Nie będzie dziś quizu pod tytułem "co to i gdzie to", bo pytanie byłoby zbyt proste. Obok mamy pierwsze osiedle zbudowane w 1995 roku na południe od Wąwozowej - pierwsze i jednocześnie ostatnie utrzymane w klasycznym blokowym stylu lat minionych, acz z cieszącą oko optymistyczną różową elewacją. A gdzie Wąwozowa? No cóż. Właśnie tu. Pośrodku zdjęcia z archiwum Piotra Dziubińskiego. Ale to tylko część dzisiejszych nowości. W tej samej galerii publikujemy kilka unikalnych ujęć z powietrza. W mroźny styczniowy dzień z pokładu śmigłowca Mi-2 okolice Okęcia (i Ursynów przy okazji też) fotografuje Wojciech Gorgolewski. Czy z powietrza czy z ziemi widać wyraźnie, że szmat czasu upłynął.

Galeria 1995: Ziemia-powietrze

6.01. Trzej królowie metra

Mieliśmy pojechać na Boże Narodzenie, ale się nie udało. Trzej Królowie AD 2015 też raczej nam nie przyniosą biletu na drugą linię metra - ale to żadna niespodzianka o czym wie każdy, kto pamięta perypetie budowy pierwszej linii. Dziś właśnie coś dla odświeżenia pamięci - dwa sążniste teksty z tygodnika "Stolica". Pierwszy z 1981 roztacza piękne wizje, drugi - dwa lata późniejszy - konkretnie już opisuje co, jak i kiedy. I oczywiście podaje rok 1990 jako termin zakończenia pierwszego odcinka. W porównaniu z tamtym, pięcioletnim obsunięciem dzisiejsze trzy lata to niby nic - chociaż można jednak odnieść wrażenie, że wówczas budowaliśmy nieco bardziej prymitywną technologią i bez unijnych pieniędzy, no ale może nie ma co się czepiać? Teksty czekają w naszym dziale "Archiwum Stolicy", zdjęcie obok jest na zachętę - skrzyżowanie wiadomo jakie, w tle powstaje dopiero mocno spóźniona szkoła podstawowa nr 309, a dzieciaki upycha się po istniejących nielicznych podstawówkach. Zupełnie jak dziś na Kabatach. Ponad trzydzieści lat minęło a historia jakby zatacza lekkie koło. Kto by się spodziewał? Miłej lektury!

Archiwum 'Stolicy': Krecik zaczyna pracę

31.12. Kulig sylwestrowy

Witamy nowy rok! Tyle, że 15 lat temu. W ramach zimowych atrakcji zorganizujemy noworoczny kulig. Tak, tak. Jak u Skaldów. Z kopyta kulig rwie. Po ulicach Ursynowa? Oczywiście! Problemów z przejezdnością nie będzie, za ostatnimi blokami Kabat zaczyna się urokliwa polna droga którą pomkną nasze sanie. Zresztą same bloki też kończą się dużo wcześniej niż dziś i wraz z końcem ulicy Rosoła vel Relaksowej witają nas już uroki zaśnieżonej wsi. Na fotograficzną wycieczkę zaprzęgniętym w dwa konie wehikułem czasu zabiera nas Kuba Mędrzycki. Mamy też coś dla fanów motoryzacji - niby tak niedawno, a jednak to cała epoka. Przed budową bloku Nordic Star przystanęła cała kolekcja gwiazd północy - albo może raczej: wschodu. Było nie było, jest co podziwiać w sylwestrowo-noworocznym nastroju. W Galerii 2001 czeka kilkanaście zdjęć ówczesnych południowych krańców Ursynowa. Nic, tylko westchnąć głęboko. A echo? Echo odpowiada, bo mu za to płacą.

Galeria 2001: Atrakcje noworoczne

16.12. Gofry i rogale

Dziś coś dla tych, którzy patrząc na Bazarek na Dołku zastanawiają się: no dobra, ale gdzie ten dołek? Wszak teren równy i płaski?! Oto i dołek. Na zdjęciu obok z archiwum Piotra Borowskiego. Fotografia z połowy 1983 roku przedstawia trudną dziś do rozpoznania ulicę Płaskowickiej, a po prawej stronie mamy właśnie schowane w dołku budy, z których wypączkuje największy ursynowski bazar. Na razie w ramach pączkowania cukierniczego w jednej z nich zainstalowały się pyszne gofry.
W Galerii 1984 bohaterka ze zdjęcia pcha już wózek na spacerze wzdłuż Dereniowej - to też bardzo ciekawa perspektywa, a w Galerii 1985 dzieci są już na tyle duże aby iść na sanki. I tu dochodzimy do wspomnianego w tytule rogala, czyli górki na początku ulicy Hirszfelda - nazwa pochodzi oczywiście od jej kształtu, podobnie jak w przypadku Krokodyla przy Wiolinowej. Swoją drogą: kiedyś te górki były centrum sportów zimowych, dziś jakby już na nich mniejsze obłożenie, prawda?

Galeria 1984: Z wózeczkiem na Dereniowej
Galeria 1985: Sanki na Rogalu

11.12. Właśnie leci coś dla dzieci

Dzisiaj będzie odlotowo. Na warsztat bierzemy Polską Kronikę Filmową z połowy 1980 roku pod tytułem "Hałaśliwy sąsiad". Hałasuje strasznie, co dobitnie pokazuje dziewczynka na kadrze obok. Równie udanych ujęć w materiale jest dużo więcej, my jednak skupimy się jak zwykle na wartości historycznej, a ta jest niemała. Kronikę poświęcono uciążliwemu sąsiedztwu lotniska Okęcie. Już w 1980 roku samoloty podchodzące latem do lądowania przecinały Ursynów kursem i hukiem. A wtedy to dopiero był huk! Taki lądujący Ił-62 miał moc wytwarzania znacznie większego hałasu niż dzisiejsze Dreamlinery. Szklanki w domach się trzęsą, meblościanki odpadają, śpiochy się budzą - a to wszystko pokazuje nasza kronika. Przy okazji mamy też sporą dawkę łamigłówek. Trzeba zidentyfikować i umiejscowić kilka kadrów - a może ktoś rozpozna siebie lub znajomych występujących na zdjęciach? Co dziś robi zatykająca uszy dziewczynka?

Galeria 1980: Kadry z kroniki 'Hałaśliwy sąsiad'
Encyklopedia: Skąd ten hałas nad głowami?