27.07. Takie tam Nutki

Dziś cały rozdział o jednej z najmniejszych ursynowskich uliczek, czyli o Nutki właśnie. Położona w sąsiedztwie Kopy Cwila i okolicznego parku a jednocześnie rzut beretem do metra, była i jest chyba nadal najbardziej pożądanym miejscem do zamieszkania w północnej części dzielnicy. Nutki odwiedzamy jednak nie dziś, tylko pod koniec lat siedemdziesiątych. Pierwsi lokatorzy oglądają wielką sąsiednią górę dopiero w budowie, ale na podwórku mają już jedną z ursynowskich rzeźb. Główna ulica obok ich domów nazywa się wówczas jeszcze Beli Bartoka, piękny obraz psuć może jedynie wielka baza budowlana od strony ulicy Puławskiej, ale tam przecież nikt się nie zapuszcza. Nadsyłający zdjęcia Łukasz Jóźwiak najwyraźniej też. Woli pamiątkowe fotki z Maluchem i piękny dokument epoki na spacerze u podnóża Kopy Cwila. Zdjęcia znajdziecie w dwóch galeriach, poniżej linki.

Galeria 1978: Nieśmiałe Nutki zimowe
Galeria 1979: Nutki letnie

22.07. Moda Polska

Z okazji urodzin zmarłej Polski Ludowej (dla młodszego pokolenia: chodzi o dzień 22 lipca) dziś wracamy do czasów, gdy owa Polska Ludowa trzymała się jeszcze całkiem ciepło - chociaż uważniejsi czuli już odwilż. Wczesna wiosna 1982 roku. W Polsce stan wojenny, a u nas - na Imielinie - stan rodzinny. W kożuszkach i ortalionach z epoki przełomu Gierka i Jaruzela obchodzimy sobie okolice Miklaszewskiego i Marco Polo. Zajrzymy za ulicę Findera - mitycznego bohatera PRL, który za kilka lat ustąpi miejsca rtm. Pileckiemu. Ogólnie to wydaje się, że było wesoło - ale tak szczególnie to już raczej nieszczególnie. Zdjęcia sprzed swojego dzieciństwa nadesłała Marta Warchoł, znajdziecie je w Galerii 1982.

Galeria 1982: Nieco chłodniej

20.07. Wielkie udawanie

Tego, co jest na tym zdjęciu z Alei KEN, w istocie nie ma. Zaparkowana od miesięcy przyczepa z krzykliwym napisem udaje, że wcale nie jest reklamą w pasie drogi. Nie zabiera miejsca postojowego przy wejściu do metra. Nie zasłania też widoczności. Straż miejska też udaje, że jej nie widzi. Codziennie przecież przejeżdża KENem rozstawiając swoje fotoradary - ale tu niczego nie zauważyła. Nikt nic nie widzi. Tak samo nikt nie widzi dzikiego komisu samochodowego, który wyrósł przy Dolinie Służewieckiej u podnóża Świętej Katarzyny. Nikt nie zauważył dziesięciu aut z kartkami "sprzedam" - one po prostu tam na chwilę zaparkowały, prawda? To nie jest przecież tak, że właściciel żółtego ohydztwa łamie prawo, nie płaci za miejsce i stwarza zagrożenie. I nie jest tak, że handlarz samochodami wystawiający swój towar przy Dolinie Służewieckiej też oszczędza na placu. Przecież gdyby tak było, to odpowiednie służby i władze już dawno by zareagowały prawda?
Zobaczymy. Przyczepkę z KEN zgłosiłem na 19115, bazarem samochodowym może jednak dzielni strażnicy zainteresują się sami? Ustawa krajobrazowa - niezłe, co? Tak się wszyscy dali nabrać na ten cyrk a tu wielki napis na żółtym tle przy głównej ulicy Ursynowa mówi: Panie Burmistrzu, Pani Prezydent. Pocałujcie mnie w dupę.

Galeria 2015: Antyreklama

16.07. Idźcie przez zboże

Lipiec był jak dziś, na południu Ursynowa też szumiało zboże, aczkolwiek zaszło nieco zmian. Po pierwsze - zboża było nieco więcej. Po drugie - zamiast kampanii wyborczej mieliśmy kampanię żniwną i głównym zmartwieniem był sznurek do snopowiązałek a nie premier, który jeździł koleją. Zwłaszcza, że tamten rząd wolał transportery opancerzone. Akcja naszej dzisiejszej publikacji dzieje się bowiem w lipcu 1982 roku i mimo ciepłej pogody uczucia wciąż mrozi stan wojenny. No ale wróćmy do naszej wycieczki. Oto rodzice nadsyłającej zdjęcia Dominiki Domańskiej wybrali się na spacer "w pieszym zasięgu od ulicy ZWM". Pieszy zasięg może oznaczać wiele - na przykład właśnie wycieczkę pod Las Kabacki. Dla lokalnych ekspertów od identyfikacji zdjęć jak zwykle mamy więc kilka wyzwań, dla reszty - taką gratkę: wiejski spacer wśród ursynowskich zbóż.

Galeria 1982: Lipiec 33 lata temu

10.07. Bardzo mały Imielin

Ani się obejrzeliśmy a od zrobienia tego zdjęcia minęło już prawie 30 lat. Rok 1986, ulica Dereniowa. Widok z bloku nr 13 na południe. Na pustym placu za kilka lat powstanie blok z Pizzą Hut (dziś już jej tam nie ma) i Bankiem Pekao (ten wciąż jest). Z balkonu okolice Imielina podziwia mały Grzegorz Tkaczyk, który nadesłał zestaw pięknych zdjęć właśnie z Dereniowej AD 1986 i 1987. Dziś publikujemy pierwszą część. Prawie na każdej fotografii mamy jakąś zagadkę - pamiętających mały Imielin zapraszamy do dopisywania komentarzy w Galerii 1986, gdzie czeka kilka podobnych perełek.
No i jeszcze słówko podziękowania. Podliczono głosy w wyborach projektów Budżetu Partycypacyjnego 2016. Z dwóch zgłoszonych przeze mnie koncepcji Muzeum Plenerowe niestety się nie załapało, ale za to jest sukces na Ursynowie Południowym: do grona wybranych do realizacji z całkiem niezłym wynikiem zakwalifikował się projekt ucywilizowania parkowania w Alei Kasztanowej. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy zagłosowali na jeden z nich. To pisałem ja, Maciej Mazur, w lipcu 2015. A teraz już cofamy zegar i lądujemy w lecie 1986 roku. Link poniżej zabierze nas w krainę imielińskiego dzieciństwa.

Galeria 1986: Imielin w czasach dzieciństwa

1.07. Kłosy, kłosy, Stokłosy

Żniwa za pasem, czas więc przyjrzeć się kłosom - tym obok. Gdzie to jest? W metrze oczywiście. Ale gdzie? No właśnie: nigdzie. Takiej zbożowej glazury nie uświadczycie na żadnej ze stacji metra, na filmie jednak się zachowała. W połowie 1987 roku Polska Kronika Filmowa odwiedza budowę metra i schodzi na stację Stokłosy, gdzie "właśnie trwa próbne wykańczanie". Jeżeli więc dobrze rozumiem, to w ramach próby ścianę stacji obłożono bezpośrednim nawiązaniem do kłosów zbóż, co chyba się nie spodobało i zastąpiono to nieco bardziej stonowaną glazurą w kilku odcieniach żółci i brązu. Czy ktoś coś może więcej wie na ten temat? Ciekawość mnie zżera. A tak swoją drogą - co za kariera pospolitego zielska znanego jako "Stokłosa żytnia"! Chwast ów dał swoją nazwę zapyziałej podmiejskiej uliczce wsi Ursynów, uliczkę źle pewnie odczytano (jako upamiętnienie stu kłosów a nie rzeczonej stokłosy) i nadano jej imię części osiedla, co później przełożyło się na nazwę stacji metra. I stąd te kłosy jako żywo nie biednej stokłosy.
W Galerii 1987 znajdziecie jeszcze kilka ciekawych kadrów z wizyty kroniki PKF na budowie metra. Poniżej też link do Filmoteki, który podrzucił nam Qkiel - wielkie dzięki!

Galeria 1987: Kłosy i inne cuda
Oryginalna kronika w archiwum Filmoteki Narodowej

18.06. Oczy w słupek

Ostatnia niedziela, Aleja Kasztanowa. Ciepłe popołudnie, więc tłumy w parku. Zakitowana też cała ulica Jeżewskiego, no bo każdy chce podjechać jak najbliżej autem. Zwłaszcza brawa dla kierowców tych dwóch aut skutecznie zastawiających przejście (ze znakiem "uwaga - dzieci", ale co tam) i skrzyżowanie. Efekt? Chłopczyk na szczęście nie wbiegł a i ja jechałem ślimaczym tempem.
Dosyć tego. Skoro kierowcy mają gdzieś przepisy i własny rozum, trzeba fizycznie uniemożliwić takie numery. Pomysł jest prosty, tani i sprawdzony. Wystarczy na 10 metrów przed i za przejściem wbić słupki na poboczu. I już. Na Wańkowicza było tak samo - jest wreszcie bezpiecznie. Tu też trzeba to zrobić. Odpowiedni projekt zgłosiłem do Budżetu Partycypacyjnego. W trwającym głosowaniu wystarczy wybrać obszar "Ursynów Wysoki Południowy" i pozycję "Bezpieczne przejścia w Alei Kasztanowej". Projekt kosztuje tylko 20 tysięcy, więc z dostępnej puli zjada niewiele ponad 1%. Starczy na inne pomysły też. Zachęcam, głosujcie!

Tu szczegóły projektu
A tu jest link do urzędowej strony do głosowania

16.06. Pozdrowienia z Ursynowa

Serdecznie pozdrawiamy u progu lata. W 1982 roku, który to rok zamierzamy przenieść w czasy dzisiejsze, aczkolwiek bez generała, Dziennika Telewizyjnego i całej paskudnej komuny. Przeniesiemy tylko to, co przez lata budowało lokalny ursynowski koloryt i co towarzyszyło nam na każdym kroku: place zabaw, ławki, latarnie, słupy ogłoszeniowe, przystanki autobusowe, drogowskazy. To, co jeszcze gdzieś stoi - wyremontujemy. To, co już zniszczone - odtworzymy. Eksponaty przeniesiemy pod Kopę Cwila (na zdjęciu obok) i stworzymy z nich unikalne muzeum plenerowe miasta z końca XX wieku. Wystarczy, że w trwającym właśnie głosowaniu internetowym na pomysły zgłoszone do Budżetu Partycypacyjnego 2016 wybierzecie obszar Ursynów Wysoki Północny i projekt "Muzeum plenerowe".
Głosowanie jest banalne. Klikamy w link poniżej, wybieramy obszar dzielnicy i kolejne projekty - dopóki nie wyczerpie się całkiem pokaźna pula pieniędzy dostępnych w ramach Budżetu Partycypacyjnego. Szczegóły projektu w drugim linku poniżej.

Muzeum Plenerowe - o co w tym chodzi?
A tu jest link do urzędowej strony do głosowania

20.05. Pierwsze Dni Ursynowa

Zapraszając na tegoroczne Dni Ursynowa (najbliższa sobota, 23 maja pod Kopą Cwila) cofamy się do pierwszych dni Ursynowa. Dosłownie pierwszych. Oto rok 1975, ruszają pierwsze prace na placu budowy osiedla. Z pracowni w teren rusza grupa architektów i inżynierów. Pierwszy przystanek - na zdjęciu obok. To raczej na pewno ulica Barwna, za drzewami po prawej widać zarysy Czerwoniaka a na horyzoncie bloki Służewa. Czyli patrzymy właśnie wzdłuż osi Surowieckiego z wysokości Cybisa. Tylko tych ulic i bloków przy nich jeszcze nie ma. Dalej robi się już nieco bardziej tajemniczo, a szczerze mówiąc to kolejnych fotografii ni w ząb nie potrafimy umiejscowić. Może pomożecie? Czekają w Galerii Budowa Ursynowa a pochodzą ze zbiorów nieocenionego Włodzimierza Witaszewskiego, jednego z projektantów osiedla.
Jako się rzekło - zapraszamy też na tegoroczne Dni. Będziemy jak zwykle w sobotę, jak zwykle brązowym Fiatem 125p, jak zwykle pod Kopą Cwila. Może warto przekopać domowe archiwa? Chętnie pożyczymy zdjęcia do zeskanowania a potem grzecznie oddamy.

Galeria Budowa Ursynowa: Wycieczka po placu

13.05. Magiel towarzyski

Tak dziwnego zdjęcia nie mieliśmy już dawno. Rok chyba 1993, rozpoczyna się budowa kościoła pw. bł. Władysława z Gielniowa, czyli zwanej z racji rozmiarów Bazyliką Świętego Piotra na Kabatach świątyni przy ulicy Przy Bażantarni. I co tu widzimy? Pomijając trzy małe Fiaty i dwie Skody (z tego jedna muzealna) to na wybudowanej w stanie surowym plebanii działa już... magiel?! Czy może chodzi tu o co innego - nazwisko głównego wykonawcy, np. Zdzisław Magiel? Czy ktokolwiek wie może coś więcej? Jeżeli tak to prosimy o kontakt.
To tylko jedno z kilku nadesłanych przez Józefa Przetakiewicza świetnych zdjęć pokazujących ten rejon Natolina/Kabat na przestrzeni lat. Reszta w linkach poniżej, a dla chętnych mamy też widok miejsca katastrofy Iła-62 w Lesie Kabackim w Galerii 1989 oraz dworek Karniewskich w dziale 2001. Miłych wrażeń i polecamy się w sprawie magla u księdza. Dziś zamiast magla atrakcją kościoła jest imponująca rodzina przepięknych pawi w towarzystwie bażantów i przepiórek.

Galeria 1999: Bazylika już prawie gotowa
Galeria 2002: Z pól Przy Bażantarni