8.12. Galopem po nieużytkach

Czarny koń z batalistycznej płaskorzeźby wyrywa się do przodu i specjalnie mu się nie dziwię. Jeżeli tu pozostanie, to pewnie wkrótce zburzą go razem ze stajnią i całym tym zamkniętym na głucho pawilonem. Adres: Wiolinowa 15. Dawniej PKO, kwiaciarnia, Veritas, optyk i Miss of Paris (w prawieku), dziś opuszczone przestrzenie osiedlowego nieużytku.
I tu dochodzimy do sedna. Do zaproszenia na niedzielny spacer po ursynowskich nieużytkach. Nie chodzi o żadne ugory i krzaki, raczej o zapomniane wytwory urbanistyki. Spacer ma charakter misji poszukiwawczej. Start w niedzielę, 11 grudnia o godz. 13 sprzed przedszkola na Wokalnej. Szczegóły poniżej na stronie organizatora, a u nas mocny kandydat do pięknego nieużytku, czyli właśnie Wiolinowa 15.

Galeria 2016: Upadek pawilonu na Wiolinowej
FB: Strona wydarzenia Biennale Nieużytków

6.12. Saute: goły beton i nic więcej

A to niespodzianka. Był i się zmył - pawilon na Lanciego róg Migdałowej. Został tylko nieco surrealistyczny szyld restauracji Saute, która jeszcze jesienią tu działała. Powiedzmy sobie szczerze: nie będę wylewał łez ani tupał nogą. Pawilon był okropny. Bida końcowego PRL a może początku lat dziewięćdziesiątych? Pasował do okolicy, gdy za płotem miał towarzystwo kontenerów kryjących dawny ratusz dzielnicy. Po kontenerach zostało wspomnienie, otoczenie się zmieniło, to i czas na to cudo, które w historii zapisze się działającą tu kiedyś stacją obsługi Daewoo, potem punktem oponiarskim i właśnie - restauracjami. Ostatnio Saute, wcześniej był chyba Szafran. Żegnamy pawilonik i witamy - niech zgadnę - budownictwo wielorodzinne z garażem podziemnym i usługami w parterach? Jeżeli ktoś wie coś więcej, niech da znać.

Galeria 2016: Koniec pawilonu na Lanciego

30.11. Czekając na wiosnę

Na przełomie listopada i grudnia niejeden z nas już czeka pewnie na wiosnę, oto więc wiosna. No, przedwiośnie. Trawa jeszcze mało zielona, na drzewach pierwsze rachityczne listki - zresztą samych drzew jak na lekarstwo. To widok z okna bloku przy Wiolinowej na wielkie pole sięgające bloków przy ulicy Stokłosy. Rok 1979. Zdjęcie znalazł Łukasz Krysiński, a pochodzi z zamykanego serwisu Panoramio.com, gdzie wrzucił je Jangol2 (odezwij się!) na licencji do wykorzystania. Mało tego. W Galerii 1977 znajdziecie kilka naprawdę klimatycznych zdjęć z zimy na przełomie 1976/77 dokumentujących wyprawę na Wiolinową, chyba w przyszłe miejsce zamieszkania. Cudne zdjęcia, dziękujemy bardzo i liczymy na waszą czujność! Znajdziecie gdzieś w zakamarkach sieci podobne skarby - dajcie koniecznie znać.

Galeria 1977: Klucz do Wiolinowej

17.11. Centrum Handlowe Kontenery

Wyzwanie dla pionierów. Kto pamięta pierwsze centrum handlowe, czyli kontenery SPHW nad dzisiejszą stacją Ursynów? Postawiono je już na początku 1978 roku, zamknięto wraz z początkiem budowy metra pięć lat później. Na handlowej pustyni tych kilka blaszanych bud to i tak była rewolucja, bo dzięki nim pojawił się tu pierwszy papiernik, pierwszy sklep z zabawkami, pierwszy sklep z drobnymi artykułami AGD. Sporą część centrum oddano ajentom, więc nawet z zaopatrzeniem nie było tak źle. Do dziś pamiętam kupioną tam zabawkę - srebrny pistolet z napisem PRECYZJA. Tym wspomnieniem zaczynamy publikację wielkiej kroniki handlowej pisanej artykułami prasowymi. W pierwszym odcinku kontenery właśnie, oraz odpowiedź na pytanie dlaczego w miejscu kościoła Wniebowstąpienia nie stoi targowisko z zieleniną, jak to wcześniej było w planach. Miłej lektury!

Kronika Prasowa: Handel jak za Gierka

7.11. Szkoła życia

Drodzy uczniowie, będzie kartkóweczka - pamięciówka. Sprawdzimy, co pamiętacie ze szkoły - o ile oczywiście mieszkaliście na Ursynowie w końcówce PRL. Nauka na trzy zmiany? Autobusy szkolne wywożące do Pyr, Grabowa, lub (w najlepszym przypadku) na Mokotów? Ślimaczące się budowy kolejnych szkół? Lekcje w niewykończonych budynkach pełnych usterek? Tłok, ścisk i straszna bida w "pracowniach" do chemii, fizyki czy biologii? Lekcje WF na forum szkolnym i zdrapane kolana od łapania piłki na wykładzinie? Marzenia o sali gimnastycznej i basenie? Tak, to była naprawdę szkoła życia. Na naszej kartkówce wolno jednak ściągać, ba - nawet przygotowałem wielką ściągę. To kolejna porcja wycinków z Kroniki Prasowej Piotra Huebner. Dziś aż 25 kart poświęconych edukacji. Od żłobków do liceów. Od 1974 do 1993. Znajdziecie tam przypomnienie wszystkiego tego, o czym napomknąłem trochę wcześniej. Zapewniam, że będzie to lektura wysoce pouczająca.

Kronika Prasowa: Edukacja osiedlowa

24.10. Skarb wielki jak słoń

Co tu kryć, wpadł nam w ręce skarb. Zupełnie przypadkiem zostałem kustoszem największego archiwum artykułów prasowych o Ursynowie. A było tak. Na podwórku zaczepił mnie pan Kuba Wronkowski i po krótkiej pogawędce okazało się, że jego mama w domu ma skarb: trzy segregatory pełne wycinków prasowych z lat 1974-93. Wszystko, co ówczesna prasa (Trybuna Ludu, Życie Warszawy, Express, ale też Razem czy Zwierciadło) pisała o Ursynowie. Tytaniczną pracę wykonał jej sąsiad z Wokalnej, pan Piotr Huebner. I kiedy się wyprowadzał, przekazał archiwum pani Wronkowskiej. Ta zastanawiała się, co z tym począć - aż przez syna trafiło do nas. Archiwum jest podzielone tematycznie i zawiera nie tylko artykuły, ale też reklamy czy nawet ogłoszenia drobne - mamy więc więc pełen portret epoki! Zanim zeskanuję kilkaset stron, trochę czasu minie. Na początek więc najprostsze i przedsmak: kronika walk o ursynowskie place zabaw. A słoń obok też jest z archiwum Huebnera. Ktoś może pamięta cyrk Wisła i to duże zwierzę?

Kronika Prasowa: Walka o place zabaw

4.10. ALBA mater

Dziś idziemy na kawę. Dokąd? Do pralni. Brzmi dziwnie? Być może, ale wspominamy miejsce, które idealnie łączyło tworzenie plam po kawie na koszuli z ich wywabianiem: ALBA na Dembowskiego. Jeden z niewielu przybytków PRL-u, który pozostawił po sobie do dziś widoczny szyld. Na zdjęciu obok widzimy go nad witryną serwisu mistrzowskiego, którego sam Mistrz wspomina dla nas czasy świetności Alby. Wspomagał go w tym niewidoczny na zdjęciu Zegarmistrz (wejście w prawo, zakład działa od 1979), więc mam pewność co do autentyczności historii. A zaciekawił mnie ów szyld kojarzący się z socjalistycznym koncernem pralniczym ALBA. I słusznie, ale ta ALBA była inna, bo łączyła pralnię - uwaga - samoobsługową (!) z częścią kawiarnianą, gdzie czekało się na koniec prania i suszenia. Szczegóły w nowej gawędzie w Encyklopedii, link poniżej.

Encyklopedia: ALBA na Dembowskiego

29.09. Chłopcy placu bronią

Poznajecie to miejsce? To Plac Wielkiej Przygody - jak widać, w 1984 roku zasługiwał na swoją nazwę. Konia uchwycił znakomity fotoreporter Włodzimierz Pniewski. Od tamtego czasu sporo się zmieniło. Plac przeorały kolejne inwestycje - korty i uczelnia Vistula, ale jego północna część wciąż jest tym, czym była przez 40 lat: terenem zielonym w środku osiedla. Ale to niestety może się zmienić. Deweloper już wydeptuje ścieżki, aby zbudować tam kameralne, dziesięciopiętrowe bloczki. Coś jak Zakątek Cybisa. Jeżeli chcielibyście powiedzieć NIE i dołączyć się do lokalnej inicjatywy ratowania Placu, to koniecznie wpadnijcie w tę sobotę (1 października) na piknik sąsiedzki między ulicami Stokłosy i Zamiany. Dokładnie tam, gdzie mają stanąć bloki, o ile urzędnicy i lokalni politycy nie powstrzymają zakusów dewelopera. A nie powstrzymają, jeżeli nie będą czuć oddechu mieszkańców (wyborców).
Poniżej link do strony grupy inicjatywnej oraz mojego autorstwa krótka historia Placu - abyście wiedzieli, co i dlaczego warto ratować. Ahoj, przygodo!

Encyklopedia: Historia Wielkiej Przygody
Link do strony obrońców placu

26.09. Dokąd na zakupy?

Co by tu wybrać? Jest margaryna, masło, śmietana, serek waniliowy i naturalny. I Bebiko na lodówce. Oferta osiedlowego sklepu Społem na Jarach może nie powala, ale jeszcze nie jest tak źle, bo coś jest. Mamy rok 1977, za trzy lata lodówka będzie już pusta, dzięki czemu dylematy zakupowe znikną. To tyle tytułem wstępu, teraz zagadka.
Narodowe Archiwum Cyfrowe, skąd pochodzi to zdjęcie, w opisie podaje tylko, że jest to sklep Społem na osiedlu Jary. Pomyślmy więc, który? W grę wchodzą trzy niewielkie pawilony: Koński Jar, Wiolinowa lub ewentualnie Janowskiego, ale w tym ostatnim sklepie nigdy nie byłem, więc nie jestem pewien. A może Dunikowskiego? W miejscu poczty? Czy tam nie było spożywczego? Kochani, pomóżcie - czekamy na odzew na FB lub komentarze pod zdjęciami dostępnymi w Galerii 1977.

Galeria 1977: Sklepik osiedlowy

20.09. O czym chciał powiedzieć pisarz?

"O czym chciał powiedzieć pisarz/Pyta pani od polskiego/Chciał pokazać nierówności kapitalizmu wczesnego" - kto nie zna tego cytatu z Kazika Staszewskiego nie dorastał we wczesnych latach dziewięćdziesiątych. Proponuję dziś krótką podróż w tamte czasy. W ramach remanentu dyskowego wygrzebałem takie zdjęcie. Marzec 1994, ulica ZWM. Już wówczas były przymiarki do jej dekomunizacji. Placyk przed pawilonem handlowym i "dołek" przy sąsiednim bloku zamieniły się w lokalny bazarek, jeden z wielu działających wówczas na Ursynowie. Labirynt bud z blachy falistej i rozkładanych codziennie łóżek polowych. Piękny wczesny kapitalizm z piosenki Kazika.
No ale do rzeczy. Wspominki czekają w Galerii 1994, ale mam też bardzo dobrą wiadomość: oficjalnie ruszyły prace nad nową książką planowaną na przyszłoroczne 40. urodziny Ursynowa. To będzie przewodnik krajoznawczo-historyczny o mocnym zabarwieniu sentymentalnym. Na FB co jakiś czas będą się pojawiać pytania o wspomnienia związane z różnymi znanymi i mniej znanymi miejscami Ursynowa. O tym wszystkim będzie chciał powiedzieć pisarz.

Galeria 1994: Wczesny kapitalizm