23.01. Kiedy kwitły Przebiśniegi

Do wiosny jeszcze trochę, a u nas kwitną już przebiśniegi. Właściwie jeden Przebiśnieg i to jeszcze wielką literą. W pawilonie przy Dereniowej, gdzie funkcjonował sklep Igloopolu, w październiku 1987 roku otwiera się kawiarnia spod znaku koncernu z Dębicy. Przebiśnieg właśnie. Lokal jest pierwszej kategorii, serwuje śniadania, obiady i kolacje, a może nawet i gofry? Zdjęcie obok pochodzi z roku 1993, chociaż wtedy chyba już Igloopol z Ursynowa się wycofał. W każdym razie do końca socjalizmu na pewno działał i to działał prężnie, co wychwalała ówczesna prasa. W Encyklopedii serwujemy dziś wspomnienie o mrożonkach spod znaku Igloopolu, które wprowadzały odwilż w nieco skostniały handel końca PRL-u. Przy okazji prośba: czy ktoś pamięta sklepy Igloopolu i jego kawiarnię Przebiśnieg? Co tam podawali? Chętnie uzupełnimy nasze wynurzenia o jeszcze kilka kwiatków.

Encyklopedia: Igloopol

17.01. Na zachodzie bez zmian

Na zachodzie (patrząc z okien ratusza) bez zmian. 20 lat minęło i - jak słusznie zauważa Rafał Baryga, który nadesłał nam to zdjęcie - wciąż są na Ursynowie takie miejsca, gdzie prawie nic się nie zmieniło. Drzewa i ludzie nieco podrośli, bloki zyskały modniejszy kolor. A przecież w tym miejscu, obok kościoła św. Tomasza, miało nam rosnąć dzielnicowe Centrum Kultury. Miało, ale nie rośnie. Nie ma pieniędzy. Dla tych, którzy wielkich zmian nie lubią, mamy więcej podobnych wiadomości. Przejrzeliśmy budżet Ursynowa na rok 2012. Kwotowo nie jest zły, ale inwestycyjnie - bida, Panie. Kończymy budowę bloków komunalnych i szkoły na Lokajskiego, wstrzymujemy się z urządzaniem kolejnych parków, o przebijaniu przejazdu do Wilanowa przestaliśmy nawet marzyć. To tak w skrócie, szczegóły tegorocznych inwestycji przedstawiamy w Encyklopedii. Warto zajrzeć, nie zdudzicie się. Tekst jest krótki. Na poprawę humoru polecamy więc wizytę w Galerii Zaszła Zmiana. Nie ma to jak krótki powrót do cudownych lat dziewięćdziesiątych. Zdjęcie obok pochodzi z roku 1992.

Galeria Zaszła Zmiana: 20 lat i nic
Encyklopedia: Budżet Ursynowa na rok 2012

8.01. Wiwat jubileusz!

Wiwat, niech żyje nam! Dziś Ursynów obchodzi 35. urodziny. 8 stycznia 1977 roku pierwsza osoba zamieszkała w ursynowskim bloku. Konkretnie, to Wacław Oświt, pracownik kombinatu budowlanego "Południe" dostał klucze do mieszkania w domu przy ulicy Puszczyka 5. Ten moment uznajemy za początek nowożytnej historii naszej dzielnicy i od niego liczymy kolejne lata. Z okazji równej rocznicy zachęcamy więc aby poczuć się jak pan Oświt. Wyruszamy na spacer po Ursynowie z pierwszych dni zasiedlenia. Mamy cały dzień. Przydadzą się mocne buty. Gotowi? No to idziemy. Z aparatem prowadzi nas Włodzimierz Witaszewski, jeden z projektantów oddanego właśnie osiedla. Przy okazji możemy zdradzić, że w jubileuszowym roku zamierzamy wydać jubileuszowy album uzupełniony gawędami z 35 lat historii.

Galeria Budowa Ursynowa: Pierwszy dzień historii

4.01. Karnawał w "Ursynowskiej"

Panie starszy, co pan proponuje? Kaczora. Specjalność zakładu. 171 złotych. Podać? Dawaj pan. Jak karnawał to karnawał, choćbyśmy nawet mieli stan wojenny. Dziś zapraszamy do pierwszej ursynowskiej restauracji. Oczywiście: "Ursynowskiej", Wiolinowa 17. Zdjęcia obok. Rzędy takich samych stolików pod sufitem z rur i jarzeniówek zapraszają na obiad. Tylko dlaczego nie ma chętnych? Z próbą odpowiedzi na to pytanie spieszy recenzentka tygodnika "Stolica", która latem 1982 roku odwiedza świeżo otwarty lokal. W zasadzie wszystko jej się podoba, ale... No właśnie. Co to za "ale", to już opisujemy w Encyklopedii. Tam znajdziecie danie główne w postaci sążnistego tekstu o pierwszych osiedlowych przybytkach gastronomicznych, ale wcześniej przystawka - na którą proponujemy krótką wizytę w Galerii 1982 i podziwianie unikalnej architektury modernistycznej restauracji. Dziś w tym miejscu działa sklep z wykładzinami. No dobrze, a co pan poleca na deser? Wuzetkę i kawę oczywiście. My też bijemy się o złotą patelnię. Smacznego!

Galeria 1982: Z wizytą w restauracji
Encyklopedia: Ursynowska i inne lokale

22.12. Gdzie ta zima?

Święta, a gdzie ta zima? No właśnie. Tęsknie wypatrując śniegu (pewnie za miesiąc będziemy go mieli już dość) przypomnijmy sobie jak to drzewiej, panie dzieju, bywało. Wsiadamy na sanie czasu i zjeżdżamy do roku 1978. Chociaż prawdziwa zima stulecia nastąpi dopiero za rok, ta też jest niczego sobie. Śniegu pod dostatkiem, można zjeżdżać do woli z licznych gołych jeszcze wówczas ursynowskich górek. Na zdjęciu obok śnieżna scenka sprzed bloku na Nutki, warto wytężyć wzrok i przyjrzeć się rewii zimowej mody męskiej. W Galerii Budowa Ursynowa jeszcze pięć innych zdjęć w jakości Full HD autorstwa Włodzimierza Witaszewskiego, jednego z projektantów Ursynowa Północnego. Przy okazji życzymy wszystkim naszym współpracownikom, ofiarodawcom i gościom Wesołych Świąt. A że bez śniegu? Trudno. Na stronie mamy go mnóstwo.

Galeria Budowa Ursynowa: Pocztówki z zimy 1978

12.12. Rozmowy kontrolowane

Trzydziesta rocznica zobowiązuje, w tym roku stan wojenny doczekał się własnego hasła w Encyklopedii. W nim opis nocy z 12 na 13 grudnia 1981, jak ją zapamiętał jeden z mieszkańców osiedla Jary, oraz prawdziwy hit: wizyta komisarza wojskowego na tonącym w śnieżnych zaspach Ursynowie. Rzecz dzieje się w pierwszym tygodniu stanu wojennego. Majorowi towarzyszy ekipa Dziennika Telewizyjnego i przez kilka minut oglądamy ogólne grillowanie prezesa Spółdzielni Ursynów, który musi się tłumaczyć za dozorców. Na warsztat bierze go major, potem przedstawiciel urzędu dzielnicy Mokotów, w końcu dobija dzielnicowy MO. Aż dziwne, że prezes to wszystko przetrzymał i jeszcze długie lata ursynowską spółdzielczością rządził. Ale wróćmy do 20 grudnia 1981. Relację z wojskowego nalotu opisujemy w Encyklopedii, a w Galerii zestaw kadrów z matreiału Telewizji Polskiej. Życzymy dobrego odbioru i pamiętajcie: jest to rozmowa ściśle kontrolowana.

Galeria 1981: Kadry z relacji Dziennika Telewizyjnego
Encyklopedia: Stan wojenny

5.12. Fabryka domów

Czytelnicy pytają - Redakcja odpowiada. Dostaliśmy na Forum prośbę o jakiekolwiek informacje dotyczące dawnej Fabryki Domów. Dwa dni posiedzieliśmy w cyfrowej bibliotece i oto plon: nowy artykuł w Encyklopedii o wzlocie i upadku ursynowskiej Fabryki. A co to, nie słyszeliście nigdy o Fabryce Domów? Działała ona tuż za murem Wyścigów Konnych, od strony Służewca Przemysłowego. Dziś w jej miejscu znajduje się wielka sortownia Poczty, dzięki czemu zakład z Wyczółek nie podzielił losu siostrzanej instytucji z Tarchomina, której ruiny wyglądają dziś jak scenografia tanich horrorów. Młodsi czytelnicy pewnie w tym momencie zapytają - a cóż to takiego, ta Fabryka? Otóż - drogie dzieci - był to zakład, który produkował wielkie płyty na potrzeby budowy Ursynowa, Natolina oraz metra, do którego również dostarczał gotowe elementy. Póki budowano z wielkich płyt, fabryka nie nadążała z produkcją a gdy wróciliśmy do starej, dobrej cegły - padła. No cóż. Została po niej piękna nazwa. W sam raz na dizajnerską pracownię architektoniczną. Zapraszamy więc do Encyklopedii, tam opowieść o czasach, gdy domy produkowano seryjnie. I kilka fantastycznych zdjęć z archiwalnych numerów tygodnika "Stolica".

Encyklopedia: Fabryka Domów na Służewcu

28.11. Zapomiana katastrofa

Wyczyn kapitana Wrony z 1 listopada był już setki razy komentowany, a my pokażemy dziś, czym mógłby się skończyć, gdyby nie mistrzowskie wykonanie. Wypalony wrak obok to Airbus 320 Lufthansy, który rozbił się we wrześniu 1993 po ursynowskiej stronie lotniska na Okęciu. Znacie? Stawiamy, że nie znacie - jest to jedna z tych zapomnianych katastrof. Tym bardziej warto ją przpypomnieć. Uwagę na historię lotu LH 2904 zwrócił nam Radosław Szewczyk, przysyłając zdjęcia z wypadku i krótki opis, jak doszło do tego, że maszyna wypadła z pasa startowego i stanęła w płomieniach. Zginęły wówczas dwie osoby. Historię opisujemy w Encyklopedii, a w Galerii 1993 kilka wstrząsających zdjęć wraku Airbusa.
PS. Dłuższa przerwa w aktualizacjach strony spowodowana była wakacjami - wyjątkowo z dala od Ursynowa. Ale już wracamy, przed nami mnóstwo nowych materiałów.

Galeria 1993: Zdjęcia z miejsca katastrofy
Encyklopedia: Katastrofa lotu 2904

8.11. Cierpki smak Tarniny

Tu konik, tam krówka, w oddali rzeczka a za nią sad. Wsi spokojna, gdzieżeś jest? Oto pocztówka z Doliny Służewieckiej. Mamy ciepły maj 1967 roku, z Leopoldem Pytko idziemy na fotograficzny spacer wzdłuż Smródki i przyglądamy się ulicy Tarniny. Właściwie, to dwóm ulicom Tarniny, po obu stronach potoku. Wrócimy tu jeszcze dziewięć lat później. Wiosną 1976 koni już nie ma, a wiejskie chałupy ustępują budowie Służewia nad Dolinką i Ursynowa. Trochę szkoda, ale akurat ten fragment częściowo udało się uratować. Do dziś na północnym brzegu Smródki stoją resztki jednej ze sfotografowanych wówczas zagród. W ramach ciekawostki, po wizycie w Galerii Historycznej (gdzie czeka właśnie sielanka na Tarniny z archiwum Rodziny Pytko) proponujemy jeszcze zdjęcie porównawcze w Galerii 1981 pt. "Lato nad Smródką". No i oczywiście polecamy plenerowy jesienny spacer północnym brzegiem Smródki od Nowoursynowskiej w stronę Ursynowa. Wprawne oko doskonale odróżni na trawie ślad niedbale splantowanej dawnej ulicy Tarniny.

Galeria Historyczna: Tarniny szukajcie w latach 1967, 68 i 1976

1.11. Romantyzm budów

Dziennikarze "Stolicy", po wizycie na zasiedlanym Ursynowie, apelują do czytelników: stwórzmy muzyczny szlagier o nowym osiedlu! Każda sztandarowa budowa socjalizmu miała swoją pieśń: Mariensztat, Trasa W-Z, a nawet Osiedle za Żelazną Bramą (tego akurat nie wiedzieliśmy, może chodzi o temat z filmu "Dzięcioł"?). A Ursynów? A Ursynów wkrótce będzie miał, o czym jednak w 1977 roku reporterzy jeszcze nie mogą wiedzieć. Za cztery lata Krzysztof Krawczyk wyda singla "Witamy na Ursynowie" - piosenkę w całości w mp3 można odsłuchać w naszej Encyklopedii. I od razu zadość staje się życzeniu ze "Stolicy", Ursynów ma swój przebój. Swoją drogą, dziennikarze mają poczucie humoru, pisząc o konkursie "z pierwszą nagrodą w postaci polubienia utworu i terminem ogłoszenia wyników za trzydzieści parę lat, jak dobrze pójdzie". Skąd oni wiedzieli, że po 34 latach każdy będzie mógł Krawczyka polubić? I że jesienią będzie tu tak romantycznie? Kto nie wierzy, niech się przekona naocznie. W Galerii 2011 złota polska jesień i ursynowski New Romantic. Skan ze "Stolicy" pochodzi z archiwum Cafe Roskosz - na miejscu dostępny jest cały archiwalny numer.
Jeżeli po lekturze ktoś wpadł w głęboko romantyczny nastój i melancholijnie wraca do lat minionych, to przypominamy o naszym konkursie na anegdoty historyczne. Szczegóły ciut niżej.

Encyklopedia: Krzysztof Krawczyk i jego ursynowski przebój w mp3
Galeria 2011: Romantyka Ursynowa 34 lata później