3.09. Piłkarski poker

Ten obrazek pochodzi z filmu Janusza Zaorskiego "Piłkarski poker". W Czarnej Wołdze podróżuje Marian Opania, który jedzie na Podlasie załatwiać interesy z Białą Białystok. Wbrew pozorom nie są to jednak rozstaje polnych dróg gdzieś pod Supraślem, tylko Ursynów. Stara Wolica. Róg Kokosowej i Imbirowej. Zdjęcia kręcono w 1987 roku. Krzyż stoi do dziś, studnię bystre oko też wypatrzy. Krów nie ma, w miejscu łąki na skraju skarpy wznosi się betonowy bunkier nowego kościoła. Aż się prosi o wrzucenie kilku kadrów filmu do od dawna nie uzupełnianej Galerii Zaszła Zmiana. Proszę bardzo - oto są. Zapraszamy na wyprawę na podlaski Ursynów końca PRL-u.
No i na końcu podziękowania. W życiu byśmy tego fragmentu filmu nie skojarzyli z Ursynowem, gdyby nie Hubert Tuszyński który zwrócił uwagę i zadał taką intelektualną zagadkę. Wielkie dzięki!

Galeria Zmiana: W piłce po staremu, na Ursynowie wszystko inaczej

21.08. Chwila ochłody

Wracają upały, proponujemy więc chwilę ochłody. Śnieg sprzed prawie piętnastu lat będzie jak znalazł. A w śniegu zasypana południowa część Kabat - na początek zdjęcie obok: hipermarket HIT, przed nim na nowej pętli autobusowej zestaw klasycznych Jelczy (pamiętacie?) a za nim wznoszone bloki Osiedla Kabaty. Jeszcze nie ma nic wzdłuż Alei KEN, jeszcze nie ma Kabackiego Duktu, jeszcze wciąż rządzi tu księżycowy krajobraz, który w zimie wyjątkowo studzi atmosferę. Na upały - jak znalazł. Na wycieczkę po peryferiach Ursynowa w grudniu 2001 roku zaprasza Kuba Mędrzycki, który podrzucił nam do zeskanowania zestaw świetnych zdjęć z domowego archiwum. Swoją drogą: zachęcamy do naśladowania. Jeżeli macie zdjęcia, ale nie macie czasu i ochoty skanować - dajcie znać, chętnie zrobimy to za was z pożytkiem dla ogółu ursynowskich obywateli.

Galeria 2001: Kabackie śniegi

5.08. W labiryncie ludzkich spraw

To był film! Pierwsza polska prawdziwa telenowela wyprodukowana cztery lata po wielkim sukcesie "Niewolnicy Isaury". W Labiryncie. Tak się nazywał ten serial i traktował - z grubsza rzecz ujmując - o lekarzach odnajdujących się w epoce końca komuny i początków III RP. Jeden z odcinków, "Alibi" dzieje się częściowo na Ursynowie, co wypatrzył Marcin Grzanek i podesłał odpowiedni link. Faktycznie, taksówka obok wjeżdża właśnie z Pileckiego (Findera) na parking przy wciąż budowanym Centrum Onkologii. W tle mamy Imielin, a na pierwszym planie mnóstwo ślicznych detali z epoki, na czele z taksówką prywatną o obowiązkowej rejestracji WGT oraz Leonem Niemczykiem wpatrzonym w gołą babę. Babę znajdziecie w Galerii 1989.

Galeria 1989: Imielin w Labiryncie
Odcinek 'Alibi' na YouTube

1.08. Muzeum metra

To nie muzeum techniki, to stacja metra. Natolin. A na niej antyczny telefon z piękną, ebonitową słuchawką budzącą niekłamany zachwyt młodego pokolenia zadającego sobie pytanie: co to właściwie jest? Otóż to jest łączność z dyżurnym stacji. Podobne aparaty znajdziecie na innych przystankach metra. Ale te telefony to jeszcze nic. Korzystaliście może ostatnio z toalety w metrze? Jeżeli nie, to szczerze zachęcamy. Potrzeba chwili pili, bo będą remontowane. Te na stacji Imielin już przechodzą lifting, potem pewnie przyjdzie kolej na następne przybytki i zniknie wystrój, który z załatwienia potrzeby fizjologicznej robi potrzebę kulturalną przez duże K. Przecież te kibelki w metrze są wprost wyjęte z ursynowskich mieszkań połowy lat osiemdziesiątych! Cudowne kafle z Opoczna, drzwi jakie pamiętacie z WC w podstawówce, krany o klasycznym designie i creme de la creme: spłuczki w formie wyciąganego grzybka. Koniecznie zajrzyjcie do metra, jest tam kupa do podziwiania. Na zachętę kilka przykładów w tegorocznej galerii.

Galeria 2015: Antyczna toaleta i inne cuda

27.07. Takie tam Nutki

Dziś cały rozdział o jednej z najmniejszych ursynowskich uliczek, czyli o Nutki właśnie. Położona w sąsiedztwie Kopy Cwila i okolicznego parku a jednocześnie rzut beretem do metra, była i jest chyba nadal najbardziej pożądanym miejscem do zamieszkania w północnej części dzielnicy. Nutki odwiedzamy jednak nie dziś, tylko pod koniec lat siedemdziesiątych. Pierwsi lokatorzy oglądają wielką sąsiednią górę dopiero w budowie, ale na podwórku mają już jedną z ursynowskich rzeźb. Główna ulica obok ich domów nazywa się wówczas jeszcze Beli Bartoka, piękny obraz psuć może jedynie wielka baza budowlana od strony ulicy Puławskiej, ale tam przecież nikt się nie zapuszcza. Nadsyłający zdjęcia Łukasz Jóźwiak najwyraźniej też. Woli pamiątkowe fotki z Maluchem i piękny dokument epoki na spacerze u podnóża Kopy Cwila. Zdjęcia znajdziecie w dwóch galeriach, poniżej linki.

Galeria 1978: Nieśmiałe Nutki zimowe
Galeria 1979: Nutki letnie

22.07. Moda Polska

Z okazji urodzin zmarłej Polski Ludowej (dla młodszego pokolenia: chodzi o dzień 22 lipca) dziś wracamy do czasów, gdy owa Polska Ludowa trzymała się jeszcze całkiem ciepło - chociaż uważniejsi czuli już odwilż. Wczesna wiosna 1982 roku. W Polsce stan wojenny, a u nas - na Imielinie - stan rodzinny. W kożuszkach i ortalionach z epoki przełomu Gierka i Jaruzela obchodzimy sobie okolice Miklaszewskiego i Marco Polo. Zajrzymy za ulicę Findera - mitycznego bohatera PRL, który za kilka lat ustąpi miejsca rtm. Pileckiemu. Ogólnie to wydaje się, że było wesoło - ale tak szczególnie to już raczej nieszczególnie. Zdjęcia sprzed swojego dzieciństwa nadesłała Marta Warchoł, znajdziecie je w Galerii 1982.

Galeria 1982: Nieco chłodniej

20.07. Wielkie udawanie

Tego, co jest na tym zdjęciu z Alei KEN, w istocie nie ma. Zaparkowana od miesięcy przyczepa z krzykliwym napisem udaje, że wcale nie jest reklamą w pasie drogi. Nie zabiera miejsca postojowego przy wejściu do metra. Nie zasłania też widoczności. Straż miejska też udaje, że jej nie widzi. Codziennie przecież przejeżdża KENem rozstawiając swoje fotoradary - ale tu niczego nie zauważyła. Nikt nic nie widzi. Tak samo nikt nie widzi dzikiego komisu samochodowego, który wyrósł przy Dolinie Służewieckiej u podnóża Świętej Katarzyny. Nikt nie zauważył dziesięciu aut z kartkami "sprzedam" - one po prostu tam na chwilę zaparkowały, prawda? To nie jest przecież tak, że właściciel żółtego ohydztwa łamie prawo, nie płaci za miejsce i stwarza zagrożenie. I nie jest tak, że handlarz samochodami wystawiający swój towar przy Dolinie Służewieckiej też oszczędza na placu. Przecież gdyby tak było, to odpowiednie służby i władze już dawno by zareagowały prawda?
Zobaczymy. Przyczepkę z KEN zgłosiłem na 19115, bazarem samochodowym może jednak dzielni strażnicy zainteresują się sami? Ustawa krajobrazowa - niezłe, co? Tak się wszyscy dali nabrać na ten cyrk a tu wielki napis na żółtym tle przy głównej ulicy Ursynowa mówi: Panie Burmistrzu, Pani Prezydent. Pocałujcie mnie w dupę.

Galeria 2015: Antyreklama

16.07. Idźcie przez zboże

Lipiec był jak dziś, na południu Ursynowa też szumiało zboże, aczkolwiek zaszło nieco zmian. Po pierwsze - zboża było nieco więcej. Po drugie - zamiast kampanii wyborczej mieliśmy kampanię żniwną i głównym zmartwieniem był sznurek do snopowiązałek a nie premier, który jeździł koleją. Zwłaszcza, że tamten rząd wolał transportery opancerzone. Akcja naszej dzisiejszej publikacji dzieje się bowiem w lipcu 1982 roku i mimo ciepłej pogody uczucia wciąż mrozi stan wojenny. No ale wróćmy do naszej wycieczki. Oto rodzice nadsyłającej zdjęcia Dominiki Domańskiej wybrali się na spacer "w pieszym zasięgu od ulicy ZWM". Pieszy zasięg może oznaczać wiele - na przykład właśnie wycieczkę pod Las Kabacki. Dla lokalnych ekspertów od identyfikacji zdjęć jak zwykle mamy więc kilka wyzwań, dla reszty - taką gratkę: wiejski spacer wśród ursynowskich zbóż.

Galeria 1982: Lipiec 33 lata temu

10.07. Bardzo mały Imielin

Ani się obejrzeliśmy a od zrobienia tego zdjęcia minęło już prawie 30 lat. Rok 1986, ulica Dereniowa. Widok z bloku nr 13 na południe. Na pustym placu za kilka lat powstanie blok z Pizzą Hut (dziś już jej tam nie ma) i Bankiem Pekao (ten wciąż jest). Z balkonu okolice Imielina podziwia mały Grzegorz Tkaczyk, który nadesłał zestaw pięknych zdjęć właśnie z Dereniowej AD 1986 i 1987. Dziś publikujemy pierwszą część. Prawie na każdej fotografii mamy jakąś zagadkę - pamiętających mały Imielin zapraszamy do dopisywania komentarzy w Galerii 1986, gdzie czeka kilka podobnych perełek.
No i jeszcze słówko podziękowania. Podliczono głosy w wyborach projektów Budżetu Partycypacyjnego 2016. Z dwóch zgłoszonych przeze mnie koncepcji Muzeum Plenerowe niestety się nie załapało, ale za to jest sukces na Ursynowie Południowym: do grona wybranych do realizacji z całkiem niezłym wynikiem zakwalifikował się projekt ucywilizowania parkowania w Alei Kasztanowej. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy zagłosowali na jeden z nich. To pisałem ja, Maciej Mazur, w lipcu 2015. A teraz już cofamy zegar i lądujemy w lecie 1986 roku. Link poniżej zabierze nas w krainę imielińskiego dzieciństwa.

Galeria 1986: Imielin w czasach dzieciństwa

1.07. Kłosy, kłosy, Stokłosy

Żniwa za pasem, czas więc przyjrzeć się kłosom - tym obok. Gdzie to jest? W metrze oczywiście. Ale gdzie? No właśnie: nigdzie. Takiej zbożowej glazury nie uświadczycie na żadnej ze stacji metra, na filmie jednak się zachowała. W połowie 1987 roku Polska Kronika Filmowa odwiedza budowę metra i schodzi na stację Stokłosy, gdzie "właśnie trwa próbne wykańczanie". Jeżeli więc dobrze rozumiem, to w ramach próby ścianę stacji obłożono bezpośrednim nawiązaniem do kłosów zbóż, co chyba się nie spodobało i zastąpiono to nieco bardziej stonowaną glazurą w kilku odcieniach żółci i brązu. Czy ktoś coś może więcej wie na ten temat? Ciekawość mnie zżera. A tak swoją drogą - co za kariera pospolitego zielska znanego jako "Stokłosa żytnia"! Chwast ów dał swoją nazwę zapyziałej podmiejskiej uliczce wsi Ursynów, uliczkę źle pewnie odczytano (jako upamiętnienie stu kłosów a nie rzeczonej stokłosy) i nadano jej imię części osiedla, co później przełożyło się na nazwę stacji metra. I stąd te kłosy jako żywo nie biednej stokłosy.
W Galerii 1987 znajdziecie jeszcze kilka ciekawych kadrów z wizyty kroniki PKF na budowie metra. Poniżej też link do Filmoteki, który podrzucił nam Qkiel - wielkie dzięki!

Galeria 1987: Kłosy i inne cuda
Oryginalna kronika w archiwum Filmoteki Narodowej