28.07. 63 dni i co dalej
Z okazji rocznicy Powstania przypominamy mało znaną historię szpitala powstańczego w Pyrach, który ratował rannych AK-owców po upadku Mokotowa. Doskonale zakonspirowany, działał aż do wiosny 1945 roku. Pomoc niósł może w warunkach dalekich od przyjętych dziś standardów, ale - co widać na zdjęciu obok - niósł ją skutecznie, skoro na Wigilię 1944 pacjenci i lekarze w niezłej kondycji pozują do pamiątkowego zdjęcia. Fotografię i historię wygrzebaliśmy kilka lat temu w magazynie "Apostoł" - czasopiśmie parafii w Pyrach. Tę i inne opowieści z powstańczych dziejów Ursynowa (a wbrew pozorom nie były to dzieje spokojne) przypominamy oczywiście w Encyklopedii. Z góry się przyznajemy: podobnie pisaliśmy rok temu. Ale co robić, taka rocznica to jeden dzień z 365 i to dzień dla całej Warszawy szczególny.
21.07. Aby do jutra
Chwila zadumy i dalej do pracy, jutro wielkie święto ludowej Ojczyzny. Z okazji 22 lipca zapraszamy na wycieczkę po budowie Ursynowa Północnego, gdzie ekipy uwijają się jak tylko mogą, aby zdążyć. Co prawda, nie na rocznicę manifestu PKWN, tylko na zapowiedziane planowe przekazanie kluczy pierwszym lokatorom, ale co tam. Gorączka podobna. Kończmy już więc te rozmyślania, bo trasa czeka nas długa. Podróż odbywamy oczywiście dzięki kolejnym unikalnym kolorowym zdjęciom wysokiej jakości z archiwum Włodzimierza Witaszewskiego, współprojektanta Ursynowa Północnego. Proszę założyć kaski i w drogę.
14.07. Szerokiej drogi
Droga jest bardzo szeroka - ale na razie tylko w planach. W połowie 1982 roku z ich wykonaniem mamy niestety spore trudności. Ulica Belgradzka (bo to ona właśnie na zdjęciu) musi więc nieco poczekać. Chwilowo priorytet ma budownictwo mieszkaniowe, aby odwiedzający plac budowy Natolina spółdzielcy mogli żyć nadzieją, że już za chwilę wprowadzą się do wyczekiwanych mieszkań. Na zdjęciach nadesłanych przez FJK idziemy właśnie z wycieczką na Małej Łąki zobaczyć, jak tam postępy na budowie. Potem robimy krótką przerwę i wracamy w roku 1986, kiedy podziwiamy budowany tunel metra na Natolinie. A na koniec wsiadamy na komunijny prezent: piękną kolarkę marki Sprint i pędzimy po pustych stepach Pól Wilanowskich. Mamy już rok 1989. Zrobimy sobie jeszcze tylko krótką przerwę pod Mieszkiem na Nowoursynowskiej, gdzie wciąż szumi sad - dziś szumi tam tylko ulica. Szeroka oczywiście.
Galeria 1982: Wycieczka na Belgradzką
Galeria 1986: Z wizytą w metrze
Galeria 1989: Kolarzówką przez Wilanów
6.07. Ślepa uliczka
Mamy złą wiadomość. Naprawdę złą. Nie pojedziemy już skrótem do Wilanowa przez uliczkę Orszady. Oficjalnie przejazd jest zamknięty do odwołania, ale - co nieoficjalnie wiemy od władz najwyższych - odwołania nie będzie. Po tym, jak podczas czerwcowej ulewy osunęła się część Skarpy nad ulicą, nikt nie zaryzykuje puszczenia tam ruchu cięższego niż rower. Teoretycznie trwają badania geologiczne struktury Skarpy, a geologia to nauka nie lubiąca pośpiechu. Nawet jednak jeżeli naukowcy orzekną, że ziemia nie powinna się już osuwać, to władze dzielnicowe wolą dmuchać na zimne. Spryciarzy informujemy, że zjazd wąwozem koło Stajni SGGW został też zamknięty wałem ziemnym - i bardzo dobrze, bo rozjeżdżania rezerwatu nie tolerujemy. Pozostaje więc tylko skrót przez Rzekotki i Gąsek w Powsinie - i to chyba na długo, bo właśnie okazało się, że Wilanów nie ma pieniędzy i nie zacznie w tym roku budowy regularnego połączenia z Ursynowem. Świetnie. Aby było jeszcze lepiej, słyszeliśmy, że planowana jest zmiana organizacji ruchu na jedynym legalnym skrócie - puszczenie go w jednym kierunku, z Gąsek w górę do Nowoursynowskiej. Ponieważ jednak brzmi to jak ponury żart, może lepiej sami puśćmy tę zapowiedź mimo uszu. No dobrze. Niezorientowanych w skrótowych meandrach komunikacyjnych odsyłamy do Encyklopedii, tam wszystko czarno na białym... znaczy: biało na niebieskim. Ale prawdziwie.
Encyklopedia: długa historia krótkich skrótów
Galeria 2010: Zasieki na Orszady
28.06. Jadą wozy kolorowe
Rzeczywiście, jadą, chociaż z tym kolorem to bywa różnie. Nie dość, że fotografia czarno-biała, to jeszcze wozy też wszystkie w dosyć podobnej tonacji. No ale nie ma co narzekać, w październiku 1976 takie Duże Fiaty to było marzenie. A to nie koniec naszej motoryzacyjnej wycieczki w głęboki PRL - ale najpierw zagadka: gdzie zrobiono to zdjęcie? Bloki jakieś takie znajome, prawda? Tak jest. To Służew nad Dolinką, a ta ulica to Puławska. Niezbyt przypomina dzisiejszą arterię, a na opublikiwanych właśnie w Galerii Historycznej kolejnych zdjęciach z archiwum Rodziny Pytko znaleźć możemy jeszcze więcej niespodzianek. Zapraszamy więc na spacer po Ursynowie w jesiennym błocie na trzy miesiące przed zasiedleniem Ursynowa. Weźcie ze sobą gumofilce. Będzie zimno i mokro. Zwłaszcza, jak się nam piękny kremowy Fiat zakopie w błocie przyszłego Końskiego Jaru.
21.06. "Czasoprzewodnik" już w sprzedaży!
Uradowany autor przekazuje kolejny podpisany egzemplarz książki "Czasoprzewodnik. 33 lata na Ursynowie", która ukazała się w sobotę. Tak było 19 czerwca na Dniach Ursynowa - ale spokojnie, kto na święto dzielnicy nie zdążył, też może być równie szczęśliwy. Od dziś publikacja jest już w sprzedaży - poniżej formularz zamówienia na stronie Wydawnictwa Myśliński. Wypełniamy, wpłacamy, czekamy trzy dni i "Czasoprzewodnik" puka do drzwi. Wkrótce książka będzie też dostępna w Merlinie, Empiku i innych księgarniach. Na razie najprościej kupić u wydawcy. A warto? Ba, wystarczy porozmawiać z kimś, kto już ją widział i czytał, albo spojrzeć do Galerii 2010, gdzie pokazujemy wiekopomny dzień premiery książki... a może raczej albumu? Ponad 200 unikalnych ilustracji to więcej, niż w niejednym albumie. No dobrze. Koniec tego gadania, czas na slogan rodem z opisywanej w książce epoki. "Czasoprzewodnik" w każdym ursynowskim domu!
15.06. W sobotę premiera książki!
W sobotę, 19.06, na Dniach Ursynowa pod Kopą Cwila premiera od dawna zapowiadanej książki "Czasoprzewodnik. 33 lata na Ursynowie". Książka, której fragmenty można było już przeczytać na stronie, jest gawędziarskim zapisem 33 lat historii dzielnicy ilustrowanym ponad dwustoma zdjęciami. To nie jest encyklopedia. To nie jest podręcznik. To jest opowieść o Ursynowie, o ludziach, o wydarzeniach, o niezwykłym duchu, który napędza życie między Smródką i Lasem Kabackim. Spotkanie autorskie o godz. 12 w namiocie Urzędu Dzielnicy, ale autor obiecuje, że na miejscu będzie aż do wieczora. Osoby, które dostały od nas maile z prośbą o udostępnienie materiałów, otrzymają na miejscu egzemplarze autorskie. Wszystkich innych pasjonatów Ursynowa zapraszamy na stoisko Spółdzielni Inwestycji Mieszkaniowych "Ursynów", gdzie książkę będzie można kupić. Do zobaczenia w sobotę pod Kopą Cwila!
13.06. Kurtyna i koniec sztuki
Ponad ćwierć wieku historii i koniec. Spółdzielnia "Jary" zburzy Dom Sztuki, najstarszą i nasłynniejszą ursynowską placówkę kulturalną. Tak postanowiło w piątek Walne Zgromadzenie Spółdzielni. Zamiast banalnego Domu, będzie modny apartamentowiec. Ale już bez sztuki. Tej spóldzielnia nie zamierza dłużej finansować. Słusznie, tylko dlaczego z okazji 25-lecia Domu Sztuki prezes SMB Jary mówił: "To była pierwsza taka placówka na pustyni kulturalnej Ursynowa. Do dziś integruje, edukuje, pomaga przełamać anonimowość i tłum zamienia w grono przyjaciół" (cytat za Gazetą Wyborczą), skoro właśnie dziś bez mrugnięcia okiem decyduje o zniweczeniu tego dorobku, nie pozostawiając szansy na kontynuację?
Szanowni Państwo, namawiamy, aby zarządowi SMB Jary przypomnieć, że spółdzielczość, a już zwłaszcza spółdzielczość ursynowska, to nie bezwzględna deweloperka, ale także misja. Misja, która spółdzielniom ursynowskim towarzyszyła od początku - od chwili, gdy integrując mieszkańców, starały się zmienić betonową pustynię w miejsce przyjazne mieszkańcom. Wtedy udało się. No to dziś najwyższy czas to zburzyć. Wydaje nam się, że akcja obywatelskiego nacisku na SMB Jary może przynieść skutek w postaci przywrócenia dyskusji o odtworzeniu Domu Sztuki w nowym budynku. Apartament Sztuki też brzmi pięknie. Nie walczymy o zachowanie pawilonu z połowy lat '80. Walczymy o zachowanie dziedzictwa. Razem powinno się udać.
5.06. Znowu potop
Jak to - znowu?! Przecież takiej wody, jak w ostatni czwartek, to najstarsi Ursynowianie nie pamiętają! Spokojnie. Pamiętają, pamiętają. Niemal równe osiem lat temu ursynowskie ulice też zniknęły pod wodą, też zalało metro i we znaki dała się Smródka. No, wtedy nie ucierpiał aż tak Zielony Ursynów, żywioł oszczędził również Piaseczno. Oba potopy porównujemy w Encyklopedii. A w Galerii 2010 kilka zdjęć zrobionych tej mokrej nocy przed przemakającego Redaktora. I tu też serdeczna prośba do Państwa, bo wszak sami widzieliśmy dziesiątki błyskających fleszy - jeżeli ktoś ma ciekawe zdjęcia z czwartkowego kataklizmu, to chętnie je opublikujemy. Poprosimy mailem, adres w zakładce "Kontakt" (co prawda nie tvn24, ale zawsze).
Galeria 2010: zdjęcia wielkiej fali
Encyklopedia: Potop z 2010 i ten z 2002 też
1.06. Nie ma wolności
Wolności jeszcze nie ma, ale nastanie na dniach. Przynajmniej ta polityczna, bo mamy maj 1989 roku. Wolność gospodarcza już nieśmiało weszła tylnymi drzwiami i rozłożyła się w błocie bazarku przy Braci Wagów, gdzie na kocach, turystycznych fotelach, masce malucha i dachu Poloneza do kupienia jest wreszcie to, co przez lata można było tylko oglądać w Peweksie. Z okazji rocznicy wyborów 4 czerwca, dziś zapraszamy na wycieczkę w rok 1989. Jest wiosna i fotoreporter Włodzimierz Pniewski dokumentuje rozkwit prywatnej inicjatywy w kurzu i błocie Bazarku Na Dołku. Mamy też unikalne zdjęcie z kampanii Solidarności - to obok, na fotografii teren przed blokiem na Herbsta 1. W tym tygodniu pierwsza część fotoreportażu z łóżek polowych, część druga przy drugiej turze wyborów.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- …
- następna ›
- ostatnia »

