28.10. Halo, halo, wielki świat

Kto jeszcze pamięta sporych rozmiarów niebieski kontener, który stał w miejscu dzisiejszej budki z warzywami koło bloku przy Końskim Jarze 2 i zapewniał połączenie Ursynowa z wielkim światem? W kontenerze mieściła się pierwsza lokalna centrala telefoniczna obsługująca tysiąc abonentów - niby w porównaniu ze skalą osiedla to niewiele, ale i tak ten tysiąc wprowadzał rewolucję. Szczęśliwcy i ci odpowiednio ustawieni nie musieli już odpowiednio ustawiać się w kolejkach do kilku publicznych telefonów, tylko mogli sami z domu ot-tak, po prostu zadzwonić. Dziś brzmi to nieco kuriozalnie, no ale takie były czasy. Otwarcie pierwszej centrali opisała sama "Trybuna Ludu", więc i nas ogarnął romantyzm telefonicznych budów i w Encyklopedii zamieszczamy poprawione i rozszerzone hasło opisujące ursynowskie perypetie telekomunikacyjne. Jak zwykle - jeżeli ktoś chciałby coś dodać lub skomentować, to serdecznie zapraszamy do wpisywania się pod tekstem.
Przy okazji też przypominamy, że na stronie mamy całe Archiwum "Trybuny Ludu" a w nim dostępne artykuły o Ursynowie, które ukazały się na łamach organu KC PZPR. Swoją drogą - ten artykuł wygrzebany został w domowym archiwum. Ojciec tak się wówczas przejął tą perspektywą, że artykulik wyciął, zainteresował się, zadzwonił gdzie trzeba i w domu pojawił się pomarańczowy aparat Telkom Telcza podłączony do sieci z sześciocyfrowym numerem o mokotowskim prefiksie 47. Też mieliście taki?

Archiwum Trybuny Ludu
Encyklopedia: Telefony pomyłkowe

20.10. Gdzie te piękne uliczki?

Dziś coś dla koneserów, absolutny biały kruk: cztery projekty z szuflady architekta. Dawno niczego nie dodawaliśmy do Galerii Projektów, uzupełniamy więc zaległości. To obok to kolorowy plan Ursynowa Północnego w wersji, w jakiej miał on docelowo powstać. Ze wszystkimi niezbudowanymi szkołami, centrami handlowymi, zakładami pracy, osiedlami domków jednorodzinnych, przejściami podziemnymi, estakadami i parkami. Pięknie się to ogląda w zarysie, a jeszcze piękniej w szczegółach. W Galerii znajdziecie też projekt idealnej ulicy (w tej roli Koncertowa) oraz założenie przyjaznej przestrzeni osiedlowej, którego ni w ząb nie możemy dopasować do istniejącej zabudowy. Może ktoś podejmie wyzwanie i pomoże? Na deser mamy też dużą planszę z rozpiską systemu placów zabaw - tych pierwszych, oryginalnych, z drewnianymi urządzeniami i domkami. Wszystkie materiały pochodzą z archiwum Włodzimierza Witaszewskiego, współprojektanta Ursynowa Północnego. Łezka się w oku kręci, jak to wszystko miało pięknie wyglądać. Zupełnie jak dziś - wystarczy przypomnieć sobie zapowiedzi cud-miasteczka w Wilanowie.

Galeria Projektów: Z szuflady architekta

13.10. Z kamerą wśród ludzi

Kto pamięta, że to właśnie w październiku, dokładnie 22 lata temu, pierwszy raz pojechaliśmy metrem? Trochę to wszystko inaczej wyglądało. Stacje jeszcze nie były wykończone, trasa wiodła z Kabat tylko na Ursynów, a zamiast Inspiro pasażerów woził radziecki produkt z 1988 roku. Ale to była historyczna chwila, bo oto po prawie dziesięciu latach budowy pierwszy raz magiczne metro przewiozło pasażerów. Po jednodniowym pokazie stacje znów zamknięto, napisy i drogowskazy zdjęto i jeszcze trzeba było czekać kolejne prawie trzy lata zanim kolejkę znów otwarto. Tym razem na dobre. Narodowemu zwiedzaniu jeżdżącego metra przyglądała się ekipa Polskiej Kroniki Filmowej. Sam film znajdziecie sobie na YouTube, u nas wybór najciekawszych klatek z porządnymi opisami. Kronikę wykopał dla nas Kuba Mędrzycki. Dzięki! Dziękujemy też Piotrowi Adamczykowi, który podesłał link do filmu "Plac budowy. Polska". To cudny przykład gierkowskiej propagandy o budowie "drugiej Polski" z fragmentem poświęconym stawianemu właśnie Ursynowowi. Kadry z tego filmu znajdziecie w Galerii Budowy Ursynowa.
Namawiamy gorąco do nadsyłania linków do podobnych produkcji, które często kryją się po schomikowanych lub jutubowanych kronikach. Filmu nie zamieścimy, ale chętnie go opiszemy.

Galeria Budowy Ursynowa: Kadry z 1976
Galeria 1992: Pierwsza jazda metrem

7.10. W stepie szerokim

Co to za step? Przysyłająca to zdjęcie i zresztą też pięknie sportretowana Magdalena Cyganek sugerowała, że to Kopa Cwila w 1992 roku. Z grubsza nawet się zgadzało: taka szeroka przestrzeń a w tle bloki pewnie Końskiego Jaru. Zgoda. Koński Jar też tam jest, ale nie tylko. Pierwsze domy z lewej to Wiolinowa, a cały ten step to nie podnóże Kopy Cwila, tylko ogromny i niezagospodarowany teren między Stokłosami i Wiolinową. Jeszcze trzy lata temu zajmowała go budowa metra, ale inżynierowie zasypali tunele i ostatnie prace wykończeniowe trwają już tylko wokół stacji. Mamy więc wielką pustkę w miejscu wielkiego wykopu i trzeba będzie jeszcze kolejnych czterech lat, zanim pustka zacznie się wypełniać powstającymi wokół budowanej Alei KEN osiedlami. Ale na zdjęciach Magdaleny Cyganek mamy nie tylko nadmetrze (hasło wyjaśniamy w dziale Encyklopedia). Mamy też wizytę na festynie pod Kopą Cwila (organizuje go niedawno sprywatyzowany Wedel) oraz dwa jesienne obrazki z okolicy Koncertowej pokazujące, że te początki III RP bardzo jeszcze trącą szarzyzną i bylejakością PRL-u. Zapraszamy więc na krótki ale treściwy spacer po czasach wcale nie tak odległych, gdy na Świętokrzyskiej otwierano pierwszego McDonaldsa. Właśnie ostatnio poszedł pod kilof.

Galeria 1992: Niby tak niedawno, a jednak

5.10. I kamieni kupa

Klasyczny cytat z byłego ministra spraw wewnętrznych pasuje jak ulał. Ze skateparku zbudowanego w czynie społecznym na terenie dawnych asfaltowych kortów pod Kopą Cwila została tylko kamieni kupa, na której młodzież spontanicznie wyraża swoje zdanie o ekipie rządzącej dzielnicą. Ciekawe: to tylko głupota, czy ktoś burmistrzowi (który raczej słynął z poparcia dla takich oddolnych pomysłów) postanowił podstawić nogę przed wyborami? Było jak było, a jak będzie? W piątek wieczorem w Ratuszu mieliśmy spotkanie władz ze skejtami, po którym to spotkaniu Urząd wydał komunikat: podpisano list intencyjny w sprawie budowy nowego skateparku. Też w czynie społecznym i oddolnie. Czyli po to zburzyliśmy aby znów pozwolić zbudować. Władze mają jednak zapytać o zdanie okolicznych mieszkańców, którzy podobno protestowali przeciwko hałasowi. Ciekawe. Krótka wizyta na miejscu każdego przekona, że w porównaniu z ciężarówami sunącymi Doliną Służewiecką i Puławską, deska to raczej nie jest wyjątkowo hałaśliwy pojazd. Jeżeli mieszkańcy jednak się nie zgodzą, to władze mają lokalizacje rezerwowe: pod wiaduktem Doliny Służewieckiej, przy górce na Imielinie, na Łące Olkówki albo pod Kazurką.

Galeria 2014: Szał na kortach

30.09. Podróż sentymentalna

Klasyczny Ikarus w klasycznym malowaniu i w dodatku z numerem najbardziej klasycznej ursynowskiej linii, czyli 192. W sobotę wspólnie z Klubem Miłośników Komunikacji Miejskiej odtwarzaliśmy długie i kręte ścieżki ursynowskiej komunikacji autobusowej od 1976 roku, gdy ruszyło właśnie 192, aż do dziś. Przy okazji łezka się w oku niejeden raz zakręciła gdy przypomniano nieodżałowane pionierskie 104, 177 zakręcające na parkingu przy Dembego, 505 pędzące do centrum z telewizorami na pokładzie czy 195 na swojej pełnej trasie sięgającej Huty. Ech, było co wspominać. I w czym oczywiście też, bo to prześliczny Ikarus w barwach z początków służby w MZK (chociaż z wnętrzem ciut późniejszym). Impreza była nawet nie na 102 tylko na 192, kto nie był niech żałuje i wypatruje powtórki - a na zachętę w Galerii 2014 krótki fotoreportaż.

Galeria 2014: Ikarus na trasie

24.09. Pojedźmy jak za dawnych lat

Poznajecie? Tak, tak! To Ikarus, przez trzydzieści lat flagowy model autobusu warszawskiej komunikacji miejskiej. Już w tę sobotę, 27.09 wróci na chwilę na ursynowskie ulice. Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej wytoczy z garażu swoją perłę w kolekcji, czyli pięknie odrestaurowanego Ikarusa w pierwszej wersji i puści go po trasie klasycznej linii 192 z końca lat siedemdziesiątych. Miłośnicy zapewniają sprzęt oraz fachowe informacje i historii komunikacji, my ze swej strony zestaw gawęd o mijanych atrakcjach Ursynowa. Po drodze opowiemy o Czerwoniaku, Megasamie i Pszczółce Mai, wizycie Gierka na Puszczyka, odkłamiemy mity o bloku Herbsta 4, wspomnimy też czasy gdy do Piaseczna jeździło się kolejką. Po Puławskiej. Zabawa szykuje się przednia!
Zbiórka o godz. 10 na Dworcu Południowym (dziś: pętla Metro Wilanowska). Bilet wstępu 20 złotych. Powyżej 30 uczestników cena schodzi do 15 złotych, czyli wpadajcie wszyscy!

Encyklopedia: Autobusy ursynowskie

1.09. Witaj, szkoło '95

Zaczął się wrzesień, a wraz z nim kilka zmian w szkole i po drodze do niej też. Po drodze zwłaszcza. Przede wszystkim - do szkoły można już dojechać metrem, które kursuje od kilku miesięcy. Anna Soboniak zaczyna właśnie rok szkolny '95/'96 w tymczasowej placówce przy Szolc-Rogozińskiego. Tam, gdzie później będzie się odbierało dowody i prawa jazdy a jeszcze później swoją dzielnicową komendę otworzy straż miejska. Na razie jest jednak szkoła, do której - co już wiemy - można dojechać metrem. Dziś wspominamy więc początek roku sprzed prawie 20 lat. Warto się rozejrzeć po okolicy Natolina - w miejscu, gdzie dziś sunie nitka Alei KEN mamy trawnik i parking. W samej szkole też jeszcze pełen oldskul - a tak swoją drogą, ktoś może ma wspomnienia z tej budy na Szolc-Rogozińskiego? Bo naszej bohaterce tak się życie ułożyło, że kilkanaście lat później wróciła w to samo miejsce, ale już po drugiej stronie biurka - ucząc pojętnych strażników języka angielskiego. Fotoradar - speed camera. Repeat and remember!

Galeria 1995: Droga do szkoły

27.08. Koniec wielkiej przygody

Oto ostatnie spojrzenie na Plac Wielkiej Przygody w wersji jeszcze naprawdę wielkiej, bez balonów, kortów i uczelni. Rok 1988, wykop metra już zasypany i po pięciu latach Ursynów znów się zrasta. Wyjdziemy z legendarnego bloku przy Herbsta 4 i na zdjęciach nadesłanych przez Aleksandrę Szpigiel przejdziemy się po okolicy. Na fotografie załapał się nie tylko Plac Wielkiej Przygody, ale i potężna góra, która wówczas oddzielała Herbsta od Stokłosów. Jest co wspominać, a to dopiero pierwsza część zdjęć z tej okolicy. Część druga "is coming soon", ale nie za szybko. Przyjemności lepiej dozować. W następnym odcinku będzie bowiem zmiana tematu i czasy nieco bardziej kolorowe: 1 września pójdziemy do szkoły. Jak za dawnych lat.

Galeria 1988: Góry i inne cuda wokół Herbsta

25.08. Jest Ikarus, jest impreza

Ani się człowiek obejrzał, a tu już 35 lat minęło odkąd nieodżałowane Ikarusy rozpoczęły regularne kursy po Warszawie. W 1979 węgierski cud techniki wyruszył na podbój stołecznych ulic, a tak właściwie to już pod koniec 1978 pierwsze autobusy wyjechały na ulice i to na ursynowskiej linii 192 - na zdjęciu obok autobus wracający z miasta zrobił przystanek na Surowieckiego. Z tej okazji szykuje się fantastyczna impreza historyczno-edukacyjna. Zaklepujcie już termin: 27 września, sobota. Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej podstawi Ikarusa i przejedziemy się nieco rozszerzoną trasą dawnego 192, czyli z Dworca Południowego na Ursynów. Klub zapewnia pojazd, wiedzę komunikacyjną i pamiątkowe koszulki, my - anegdoty o mijanych miejscach. Szczegóły w linku poniżej.
UWAGA: Pamiątkowe koszulki z Ikarusem w cenie ledwie 40 PLN trzeba zamówić wcześniej! Klub na nich nie zarabia, my też nie. Propagujemy ku chwale i pamięci. Jak zamówić - to też poniżej.

Szczegóły imprezy, jak zamówić koszulkę i słówko o samych Ikarusach