Budżet

Budżet Dzielnicy Ursynów. Lektura tego dokumentu (poniżej wersja na rok 2014) powie nam, gdzie i co dzielnica zamierza zbudować. O ile oczywiście uda się jej rozpisać i bezboleśnie rozstrzygnąć przetargi. Budżet to nasze pieniądze. W dzielnicy zostają podatki od nieruchomości, transportowe, opłaty za zwierzęta, podatek rolny i leśny. Zostaje też 70% wpływów z majątku dawnej Gminy Ursynów no i oczywiście dotacje z budżetu Ratusza. Łącznie Ursynów w 2014 roku do wydania ma 288 mln złotych (w zeszłym roku było to 304 mln). W budżecie największą pozycją jest oświata (188 mln), potem długo nic i znajdujemy administrację (30 mln), pomoc społeczną (28 mln) oraz transport (24 mln).

A teraz najciekawsza część.
Na inwestycje w tym roku przeznaczono 18 mln (w 2013 było to 26 mln).

W ramach inwestycji zaplanowano:

- Modernizację ulicy Pileckiego od Ciszewskiego do Płaskowickiej (7,5 mln)
- Przebudowę ulicy Baletowej (3,5 mln)
- Budowę przedszkola na Tanecznej (2,5 mln)
- Ocieplenie Gimnazjum nr 92, czyli dawnej SP309 na Koncertowej (2 mln).

I to koniec większych inwestycji. Z rzeczy mniejszych doliczyć można:
- Budowę Domu Tradycji Ursynowa, chodzi tu o dom kultury na Kajakowej. Koszt oszacowano na 10 milionów, w budżecie jest 900 tysięcy. No to super.
- Odwodnienie ulicy Farbiarskiej zatopionej trzy lata temu przez ulewę (800 tys.)
- Budowę ulic Gajdy, Kobzy i Klarnecistów (razem zapisano na to niewiele ponad 1 mln)

Nie da się ukryć, nie wygląda to imponująco. Nici z rozbudowy parków, nici z połączenia drogowego z Wilanowem. O to ostatnie upominali się ostatnio mieszkańcy Wilanowa. Prezydent Wojciechowicz raczył odpowiedzieć, że koszt samej Nowokabackiej to 47 milionów i tych pieniędzy nie ma. Za to miliony na super-kibelek przy Stadionie Narodowym znalazły się, no ale nie czepiajmy się. Kibelkowi nie patronował żaden rebeliancki burmistrz a nami taki właśnie zarządza.

Ale co tam. Raźno za to pną się w górę mury budowli, która na stałe zohydzi centrum dzielnicy, czyli parkingu wielopoziomowego na pętli Ursynów Południowy. To już inwestycja z budżetu centralnego. A co tam jeszcze w budżecie ogólnomiejskim znajdziemy w zakładce "Ursynów"? Sprawdziliśmy:

- Wspomniany parking (w puli 14 mln na realizację programu)
- Budowę sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu KEN i Artystów (tylko 100 tys., czyli reszta pewnie w 2015)
- Budowę sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu Ciszewskiego i Dereniowej (jak wyżej)
- Jest nieśmiertelny Szpital Południowy (nie oczekujcie cudów: 1,7 mln)
- Budowę oświetlenie ścieżki rowerowej przy Rosoła między Belgradzką i Jeżewskiego (ciemno to widzimy, jest tylko 70 tys.)

I tyle. Władzom dzielnicy życzymy powodzenia w wydawaniu tych środków i dalszych sukcesów w działaniach na froncie polityki krajowej, z władzami centralnymi spotykamy się w tym roku przy urnach. Z tymi lokalnymi zresztą też. Tam sobie wszystko podliczymy.

Opracowano na podstawie Biuletynu Informacji Publicznej M. St. Warszawy, wersja ze stycznia 2014. Autor: Maciej Mazur.

Etykietowanie:

Pileckiego

Niech zgadnę, pewnie modernizacja Pileckiego będzie polegać jedynie na wymianie nawierzchni?

Szerzej

Nie, nie. Będzie przebudowa, druga jezdnia, światła i inne bajery. Zaczną robić - jak zwykle - jesienią.

Światła na KEN?

A kto mi wytłumaczy czemu służyć mają kolejne światła na KEN? Jestem niemal pewien, że gdyby ktoś zrobił rzetelne badania to okazałoby się, że takie światła przy wyjazdach z parkingów co 200 metrów bez żadnej synchronizacji między sobą raczej zmniejszają bezpieczeństwo niż zwiększają. Dlaczego? Bo tylko podnoszą poziom złości i frustracji kierowców, którzy usiłują nadrobić stracony czas dociskając gaz tam, gdzie się da, zamiast płynnie i wolniej przejechać dwa czy trzy kilometry.

P&R

Jako obecny mieszkaniec Jóefosławia dodam tylko, że nas ten P&R na dawnej pętli przy Ciszewskiego w ogóle nie urządza. Jeżeli miasto stołeczne chce powstrzymać napływ samochodów z podwarszawskich miejscowości na swoje ulice to musi budować parkingi na obrzeżach Warszawy. Po pokonaniu korka na Puławskiej (a po uruchomieniu S2 będzie on jeszcze większy) jazda po Warszawie to już pikuś. To z resztą nie tylko problem mieszkańców gminy Piaseczno, ale przede wszystkim zielonego Ursynowa: Pyr, Grabówka (też jest za lasem Kabackim) itd.

Czyli na inwestycje idzie u nas ok. 8,5% budżetu?

Cieniusio coś. Na choćby Bemowie na inwestycje przeznaczono 17%.
A szpital południowy to jak zwykle - jeszcze na następny rok się przełoży.

Cieniusio

Zachciało się buntu przeciw platformianej władzy, to przyszło za to Ursynowianom zapłacić. Bemowo takich pomysłów nie ma.